Skup polskich warzyw: porażka polityki, klęska rolników

2025-10-15
Skup polskich warzyw: porażka polityki, klęska rolników

 

Kryzys w skupie: objawy, nie zjawisko

W całej Polsce pojawiają się dramatyczne relacje: gospodarstwa toną w nadprodukcji papryki, pomidorów, cebuli. Przetwórnie mówią: „nie bierzemy, bo mamy pełne magazyny”. Skupy oferują stawki, które nie pokrywają nawet kosztów zbioru i transportu.
Część rolników uruchamia samozbiory – proszą ludzi, by przyszli na pole i zebrali warzywa za ~2 zł/kg, bo to lepsza alternatywa, niż zostawienie plonów do zgnicia.

To nie jest defekt – to permanentna awaria systemu.

Rząd milczy, reaguje spóźnione pisma, nie konkretne środki

Kiedy dramat na polach nabrał rozmachu, minister rolnictwa wysłał pisma do UOKiK i KOWR (Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa), by „zbadać możliwość zmowy cenowej i skontrolować rynek”. Ale to kropla w morzu.
To, czego dziś potrzeba — to konkrety:

  • natychmiastowy skup interwencyjny warzyw

  • dopłaty do przechowalnictwa i chłodni

  • wsparcie transportowe do rynków lokalnych

  • pomoc finansowa dla osób, które muszą przeorać plony

Rząd powinien być stroną aktywną, nie biernie reagującą na alarmy. Brak szybkiej reakcji dziś oznacza upadek wielu gospodarstw jutro.

Przez kogo znika wartość?

Marże w łańcuchu od pola do półki są skandalicznie nierówne. Rolnik, produkując paprykę, oddaje ją za 1–2 zł/kg, a w miejskim warzywniaku trafia ona do klienta za ponad 10 zł/kg. Kto bierze resztę? Pośrednicy, hurtownie, sklepy, sieci — i państwo, które pozwala na ten układ bez mechanizmów kontrolnych.

To rządy od lat promowały konsolidację przetwórstwa i handlu, ograniczając możliwości konkurencji. W efekcie mamy kilka wielkich graczy, którzy dyktują warunki skupu. Społeczny koszt tego monopolu ponoszą rolnicy.

Gdzie rząd się wywrócił?

  1. Brak strategii kryzysowej dla warzyw – w odróżnieniu od zbóż czy mleka, nie ma szybkiego mechanizmu ratowania plonów psujących się.

  2. Słabo rozwinięte wsparcie OP – organizacje producentów działają zbyt ograniczonymi środkami; rząd nie dba o ich wzmocnienie.

  3. Brak transparentności marż – nie istnieją obowiązkowe mechanizmy raportowania, co skutkuje arbitralnymi przebitkami.

  4. Niechęć do decentralizacji sprzedaży – pomoc w marketingu lokalnym, sklepy rolnicze, punkty odbioru rolne nie są faworyzowane; inwestycje idą raczej w wielkie łańcuchy.

  5. Ociąganie się z interwencją instytucjonalną – pisma i zapytania, a nie działania „ratunkowe”.

Co powinni robić rolnicy – ale nie mogą liczyć tylko na siebie

Tak, można próbować:

  • sprzedaży bezpośredniej i samozbiorów

  • współpracy lokalnej (spółki, stowarzyszenia, logistyka wspólna)

  • podpisywania umów z mniejszymi sklepami/sieciami

  • aplikowania o środki do ARiMR (OP, chłodnie, sortownie)

Ale to działania doraźne. Samorząd rolniczy i związki muszą domagać się od rządu zbiorowych decyzji — bo pojedynczy rolnik nie przebije się przez system.

 

Tymczasem od władz słyszymy puste deklaracje, opóźnione pisma i wezwania do „monitorowania rynku”. Gdy rolnik zostaje z tonami warzyw na polu, rząd patrzy na to jak na cykliczną „klęskę urodzaju” — zamiast uznać to za wynik strukturalnego zaniedbania.

Rolnictwo to fundament bezpieczeństwa żywnościowego. Każde zaniedbanie wobec producentów, każda zbyt niska stawka skupu to uderzenie w narodową suwerenność żywnościową i przyszłość wsi.
Rolnik nie prosi o jałmużnę — domaga się uczciwych warunków, mechanizmów ochronnych i wsparcia w trudnych latach.


Treść dodał: Maciej Kabat
Wyświetleń: 940
Poleć artykuł:

Zobacz wszystkie

Zobacz również

Roboty udojowe w gospodarstwach mlecznych – czy automatyczny dój to przyszłość hodowli krów?

Roboty udojowe w gospodarstwach mlecznych – czy automatyczny dój to przyszłość hodowli krów?

Automatyczne systemy udoju (AMS) coraz częściej pojawiają się w nowoczesnych gospodarstwach mlecznych. Roboty dojenia krów nie tylko odciążają rolników, ale także pozwalają dokładniej...

czytaj dalej 
Czy ceny paliw znów wzrosną? Napięcia wokół Cieśniny Ormuz mogą wpłynąć także na rolnictwo

Czy ceny paliw znów wzrosną? Napięcia wokół Cieśniny Ormuz mogą wpłynąć także na rolnictwo

Sytuacja na światowym rynku ropy naftowej ponownie budzi niepokój. Napięcia w regionie Zatoki Perskiej oraz rosnące ryzyko zakłóceń w transporcie surowca przez strategiczną Cieśninę Ormuz...

czytaj dalej 

Decyzja zapadła. Umowa UE–Mercosur dzieli Europę

W piątek 9 stycznia 2026 r. państwa Unii Europejskiej zatwierdziły umowę handlową z krajami Mercosuru, kończąc ponad 25 lat negocjacji i otwierając drogę do podpisania tej największej...

czytaj dalej 
Rolnictwo precyzyjne 2026: 5 technologii, które realnie się opłacają

Rolnictwo precyzyjne 2026: 5 technologii, które realnie się opłacają

Rolnictwo precyzyjne to nie jest „gadżet”. Najlepiej działa wtedy, gdy rozwiązuje konkretny problem: marnowanie nawozu, nakładki w oprysku, krzywe przejazdy, brak kontroli kosztów. W 2026...

czytaj dalej 
Dopłaty i terminy 2026: co rolnik powinien sprawdzić na początku roku

Dopłaty i terminy 2026: co rolnik powinien sprawdzić na początku roku

Początek roku to najlepszy moment, żeby ogarnąć dopłaty „na spokojnie”, zanim wejdzie sezon i zabraknie czasu. W praktyce większość stresu nie wynika z samego wniosku, tylko z tego, że...

czytaj dalej 
Umowa UE–Mercosur: Włochy mówią „stop”, a rolnicy w Europie nadal mają powody do obaw

Umowa UE–Mercosur: Włochy mówią „stop”, a rolnicy w Europie nadal mają powody do obaw

Temat umowy handlowej pomiędzy Unią Europejską a krajami Mercosur ponownie wraca na pierwsze strony branżowych mediów. Choć porozumienie od lat budzi kontrowersje, w ostatnim czasie pojawiły...

czytaj dalej 
15 grudnia 2025 r. – kluczowa data dla hodowców zwierząt i użytkowników IRZplus

15 grudnia 2025 r. – kluczowa data dla hodowców zwierząt i użytkowników IRZplus

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) przypomina hodowcom i producentom zwierząt o ważnej zmianie w systemie IRZplus, która zacznie obowiązywać już od 15 grudnia 2025...

czytaj dalej 
Rekordowe liczby – skąd taki boom na kukurydzę?

Rekordowe liczby – skąd taki boom na kukurydzę?

W 2025 roku areał kukurydzy osiągnął poziom niespotykany dotąd w Polsce – ponad 1,34 mln hektarów zasiewów. Jednocześnie szacowane plony są wyjątkowo wysokie, a średnia wydajność ma...

czytaj dalej 
Do góry